krzy jer czerwony do edycjipng

Z WIELKĄ POKORĄ PROSIMY O OFIARY I MATERIALNE WSPARCIE NASZEGO INSTYTUTU. NIE PROWADZIMY ŻADNEJ DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ, NIE MA WIĘC ŻADNYCH DOCHODÓW. KAŻDA, NAWET NAJDROBNIEJSZA OFIARA STANOWI DLA NAS DAR BOŻY, ZA KTÓRY MOŻEMY KUPIĆ ŻYWNOŚĆ, UTRZYMYWAĆ KLASZTOREK, STUDENTÓW TEOLOGII I CZASEM WESPRZEĆ JESZCZE BARDZIEJ UBOGICH, KTÓRZY PUKAJĄ DO DRZWI I PROSZĄ O CHLEB. MUSIMY RÓWNIEŻ UTRZYMAĆ PRZYBYSZÓW Z UKRAINY I DALEKIEJ AZJI, KTÓRZY U NAS ZNALEŹLI SCHRONIENIE. OFIARY MOŻNA SKŁADAĆ NA NIŻEJ PODANE KONTO. W INTENCJI OFIARODAWCÓW BĘDZIEMY SIĘ ŻARLIWIE MODLIĆ.

krajowe: BANK MILLENIUM: 68 1160 2202 0000 0005 3855 1825

zza granicy: PL BANK MILLENIUM: 68 1160 2202 0000 0005 3855 1825

REGON - 522881373; PKD: 9491Z - DZIAŁALNOŚĆ ORGANIZACJI RELIGIJNYCH;
NIP: 1182246769 - OFIARY I DAROWIZNY MOŻNA ODLICZYĆ OD PODATKU!

INFORMACJI O OFIARACH I DAROWIZNACH MOŻE UDZIELIĆ NASZ EKONOM,                                                                                   BR. DAWID, TEL. +48 516 989 937



WYPISY ZE STATUTU / REGULAMINU

§ 8. Cele Instytutu Św. Jana to:

a/   Głoszenie Ewangelii nie chrześcijanom z krajów islamskich i buddyjskich, szeroko pojęta działalność ewangelizacyjna i misyjna,

b/   Charytatywno – opiekuńcza pomoc wszystkim potrzebującym,

c/  Niesienie pomocy osobom starszym, chorym, niezaradnym życiowo, bezdomnym, bezrobotnym i ich rodzinom,

d/   Pomoc wychodzącym z różnorakich uzależnień,

e/   Pomoc opuszczającym domy dziecka, zakłady poprawcze i inne ośrodki wychowawcze.

f/  Pomoc opuszczającym zakłady karne w ich readaptacji do życia w społeczeństwie, współdziałanie w tej materii z psychologami, kuratorami i sądami,

g/   Pomoc imigrantom i uchodźcom ze względów społecznych i religijnych.

§ 9. Instytut realizuje swoje cele poprzez:

a/ Gromadzenie środków finansowych na działalność i realizację celów poprzez składki, organizowanie zbiórek i przyjmowanie darowizn,

b/ Współpracę z organizacjami rządowymi, społecznymi, religijnymi, samorządowymi, resortowymi, zagranicznymi i osobami fizycznymi,

c/ Współpracę i pomoc dla ośrodków medycznych, hospicjów, domów pomocy społecznej,

d/ Współpracę i pomoc ośrodkom dla imigrantów i uchodźców w celu realizacji ich niezbywalnego prawa do wolności osobistej i religijnej,

e/ Prowadzenie kursów ewangelizacyjnych dla członków Instytutu o charakterze misyjnym, etycznym i filozoficzno – teologicznym,

f/   Współpracę i pomoc ośrodkom terapeutycznym dla uzależnionych,

g/   Doradztwo i pomoc prawna: penitencjarna i postpenitencjarna,

h/   Różnoraka pomoc niezaradnym życiowo,

i/   Udzielanie pomocy medycznej i psychologicznej,

j/   Promowanie i wspieranie pracy wolontariuszy.

§ 28. Środki na działalność Instytutu Św. Jana pochodzą z:

1.   składek członkowskich

2.   dotacji

3.   darowizn

4.   zbiórek publicznych

5.   spadków, zapisów,

6.   dochodów z majątku stowarzyszenia


krzy jer czerwony do edycjipng


UWAGA, UWAGA, UWAGA !

KOMUNIKAT

NASZA STRONA INTERNETOWA „JOANNICI.EU” Z INSPIRACJI I ZA PODPUSZCZENIEM TZW. KAWALERA ZAKONU MALTAŃSKIEGO Michała Macieja Lisieckiego z PO RAZ KOLEJNY ZOSTAŁA ZAATAKOWANA PRZEZ HAKERÓW Z GAZETY "WPROST". WCZEŚNIEJ UMIESZCZANO PLUGAWE ZDJĘCIA W MIEJSCE ŚWIĘTYCH PAŃSKICH, BĄDŹ USUWANO CAŁE STRONY Z ZAKŁADEK. HAKERZY Z PREMEDYTACJĄ PASTWILI SIĘ NP. NAD ZDJĘCIAMI W GALERII, USUWALI ZDJĘCIA DOKUMENTUJĄCE ŻYCIE ZAKONU.

TYM RAZEM „SPECJALIŚCI” OD HAKERSTWA POSUNĘLI SIĘ DO JAWNEJ OBRZYDLIWOŚCI! WKROCZYLI NA GRUNT JURYSDYKCYJNEJ PRZYNALEŻNOŚCI ZAKONU ŚW. JANA APOSTOŁA I EWANGELISTY. DOWIEDZIELIŚMY SIĘ OD NIEZNANEGO NAM KAPŁANA RZYMSKOKATOLICKIEGO Z PARAFII ZAVADA NA SŁOWACJI – KS. WITOLDA BRAŃKI, ŻE ZOSTAŁ BEZ WIEDZY I WOLI MIANOWANY „PROWINCJAŁEM ZAKONU ŚW. JANA APOSTOŁA I EWANGELISTY PRZEZ BISKUPA RZYMSKOKATOLICKIEGO NITRY WILLIAMA JUDAKA”. TAKA INFORMACJA ZOSTAŁA PODOBNO UMIESZCZONA NA NASZEJ STRONIE INTERNETOWEJ! NIE WIEM, JAK DŁUGO TAKA KŁAMLIWA INFORMACJA WIDNIAŁA NA NASZEJ STRONIE. BYŁBYM WDZIĘCZNY, GDYBY KTOŚ MÓGŁ PRZYSŁAĆ NA ADRES MAILOWY NASZEGO ZAKONU joannici@joannici.eu ZRZUT TAKIEJ INFORMACJI. BYŁBY TO DOWÓD DO ZAWIADOMIENIA POLSKIEJ PROKURATURY O MOŻLIWOŚCI POPEŁNIENIA PRZESTĘPSTWA I UJAWNIENIA HAKERÓW.

ZAKON ŚW. JANA APOSTOŁA I EWANGELISTY (wcześniej: SUWERENNY ZAKON ŚW. JANA JEROZOLIMSKIEGO) ZOSTAŁ INKARDYNOWANY POD JURYSDYKCJĘ ZWIERZCHNIKA KOŚCIOŁA STAROKATOLICKIEGO SŁOWACJI KSIĘDZA ARCYBISKUPA AUGUSTINA BAČINSKIEGO DNIA 30 MARCA 2019 R. (vide: zakładka DOKUMENTY na naszej stronie www). W TYM SAMYM DNIU NA URZĄD PROWINCJAŁA ZAKONU ARCYBISKUP POWOŁAŁ KS. LECHA ZBIGNIEWA KOKOSĘ. PRZEZ ARCYBISKUPA ZOSTAŁA DOKONANA ZMIANA NAZWY ZAKONU Z SUWERENNEGO ZAKONU ŚW. JANA JEROZOLIMSKIEGO NA ZAKON ŚW. JANA APOSTOŁA I EWANGELISTY, ABY NIE KOJARZONO NAS Z TZW. ZAKONEM MALTAŃSKIM, ZE STRONY KTÓREGO DOZNAWALIŚMY WIELOKROTNIE RÓŻNEGO RODZAJU SZYKAN.

DLA NAS, ZAKONNIKÓW STAROKATOLICKICH PRZYPISYWANIE NAM JAKICHKOLWIEK POWIĄZAŃ Z KOŚCIOŁEM RZYMSKOKATOLICKIM BYŁOBY ZAPRZAŃSTWEM WYZNAWANEJ WIARY STAREGO, NIEPODZIELNEGO KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO! JAKO ZAKON NALEŻYMY DO WIELKIEJ ŚWIATOWEJ RADY NARODOWYCH KOŚCIOŁÓW KATOLICKICH I PROWINCJI KOŚCIELNEJ ŚW. METODEGO STAREGO PATRIARCHATU KATOLICKIEGO.

NINIEJSZYM PRAGNĘ Z CAŁEGO, KAPŁAŃSKIEGO SERCA PRZEPROSIĆ ZA UJAWNIONY PRZEZ KS. WITOLDA BRAŃKĘ SKANDALICZNY INCYDENT HAKERSKI, KTÓRY SWOIM ZASIĘGIEM MÓGŁ OBJĄĆ BOGU DUCHA WINNYCH BISKUPÓW, KAPŁANÓW, ZAKONNIKÓW I OSOBY ŚWIECKIE.

PRZEPRASZAM NAJPIERW MOJEGO ARCYBISKUPA VLASTIMILA ŠULGANA Z NITRY ZA HAKERSKIE POZBAWIENIE GO WŁADZY BISKUPIEJ NAD NASZYM ZAKONEM, PRZEPRASZAM RZYMSKOKATOLICKIEGO BISKUPA NITRY WILLIAMA JUDAKA ZA HAKERSKIE PRZYPISANIE MU WŁADZY NAD NASZYM ZAKONEM, A NADE WSZYSTKO PRZEPRASZAM KS. WITOLDA BRAŃKĘ, PRAWEGO KAPŁANA Z ZAVADY NA SŁOWACJI, KTÓRY JAKO PIERWSZY W ROZMOWIE TELEFONICZNEJ POWIADOMIŁ MNIE O CAŁEJ, BARDZO NIEPRZYJEMNEJ SYTUACJI.

PODEJRZEWAM, ŻE INSPIRATORAMI WYŻEJ OPISANEJ HAKERSKIEJ AKCJI SĄ CI SAMI HAKERZY/DZIENNIKARZE Z TYGODNIKA „WPROST”, KTÓREGO PREZESEM BYŁ/JEST KAWALER ZAKONU MALTAŃSKIEGO - Michał Maciej Lisiecki. W UBIEGŁYM ROKU DZIENNIKARZE Z TEGO TYGODNIKA OSKARŻYLI NAS O NIELEGALNE „ZAŁATWIANIE” POBYTÓW W POLSCE CHRZEŚCIJANOM Z KIRGISTANU I CZERPANIE KORZYŚCI PRZEZ POBIERANIE OPŁATY W WYSOKOŚCI 1.500 EURO!!! NIGDY TEGO PLUGAWEGO KŁAMSTWA NIE SPROSTOWALI MIMO OŚWIADCZEŃ KIRGIZÓW ZŁOŻONYCH DO URZĘDU DS. CUDZOZIEMCÓW O NIEPRAWDZIWOŚCI TAKICH INSYNUACJI, CHOĆBY Z POWODÓW NIEPRAWDOPODOBNEJ BIEDY W KIRGISTANIE (100 $USA – 80 EURO TO BARDZO WYSOKA MIESIĘCZNA PENSJA W ICH KRAJU!). CI PODLI DZIENNIKARZE DOSTALI ZLECENIE NAPISANIA PASZKWILU OD SWOICH PRZEŁOŻONYCH I ZADANIE WYPEŁNILI! ZAKON NASZ NIE MIAŁ SIŁY, ANI PIENIĘDZY ABY TE PODŁE ZARZUTY PROSTOWAĆ.

CHCIAŁBYM PRZY NINIEJSZYM ZAPEWNIĆ O MOJEJ MODLITWIE ZA POSZKODOWANYCH I ZA PRZEŚLADOWCÓW.


(Księga Proroka Izajasza (Iz 50, 5-9a): 

Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem. Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam. Blisko jest Ten, który mnie uniewinni. Kto się odważy toczyć spór ze mną? Wystąpmy razem! Kto jest moim oskarżycielem? Niech się zbliży do mnie! Oto Pan Bóg mnie wspomaga. Któż mnie potępi?")

o. Leonard Lech Z. Kokosa OFI                                                                                                    prowincjał joannitów w Polsce                                                                                                    Warszawa, dnia 12.09.2021 r.


krzy jer czerwony do edycjipng


NARODZENIE NAJŚWIĘTSZEJ MARII PANNY (MATKI BOŻEJ SIEWNEJ) 8-09-2022 R.


Narodzenie najw Maryi Pannyjpg

Pismo Święte nigdzie nie wspomina o narodzinach Maryi. Tradycja jednak przekazuje, że Jej rodzicami byli św. Anna i św. Joachim. Byli oni pobożnymi Żydami. Mimo sędziwego wieku nie mieli dziecka. W tamtych czasach uważane to było za karę za grzechy przodków. Dlatego Anna i Joachim gorliwie prosili Boga o dziecko. Bóg wysłuchał ich próśb i w nagrodę za pokładaną w Nim bezgraniczną ufność sprawił, że Anna urodziła córkę, Maryję.
Nie znamy miejsca urodzenia Maryi ani też daty Jej przyjścia na ziemię. Według wszelkich dostępnych nam informacji, Maryja przyszła na świat pomiędzy 20. a 16. rokiem przed narodzeniem Pana Jezusa. Z pism apokryficznych mówiących o Maryi należałoby wymienić przede wszystkim: Protoewangelię Jakuba, Ewangelię Pseudo-Mateusza, Ewangelię Narodzenia Maryi, Ewangelię arabską o młodości Chrystusa, Historię Józefa Cieśli i Księgę o przejściu Maryi. Największy wpływ wywarła na tradycję Kościoła Protoewangelia Jakuba. Pochodzi ona bowiem z roku ok. 150, jest więc bardzo bliska Ewangelii według św. Jana. Stamtąd właśnie dowiadujemy się, że rodzicami Maryi byli św. Joachim i św. Anna, i że Maryja jako kilkuletnie dziecię została przez rodziców ofiarowana w świątyni, gdzie też zamieszkała. Śladem tego opisu jest obchodzone w Kościele w dniu 21 listopada wspomnienie Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny.
Pierwsze wzmianki o liturgicznym obchodzie narodzin Maryi pochodzą z VI w. Święto powstało prawdopodobnie w Syrii, gdy po Soborze Efeskim kult maryjny w Kościele przybrał zdecydowanie na sile. Wprowadzenie tego święta przypisuje się papieżowi św. Sergiuszowi I w 688 r. Na Wschodzie uroczystość ta musiała istnieć wcześniej, bo kazania-homilie wygłaszali o niej św. German (+ 732) i św. Jan Damasceński (+ 749). W Rzymie gromadzono się w dniu tego święta w kościele św. Adriana, który był przerobiony z dawnej sali senatu rzymskiego, po czym w uroczystej procesji udawali się wszyscy z zapalonymi świecami do bazyliki Matki Bożej Większej.
Datę 8 września Kościół przyjął ze Wschodu - w tym dniu obchód ten znajdował się w sakramentarzach gelazjańskim i gregoriańskim. Święto rozszerzało się w Kościele dość wolno - wynikało to m.in. z tego, że wszelkie informacje o okolicznościach narodzenia Bożej Rodzicielki pochodziły z apokryfów.

W Polsce święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny ma także nazwę Matki Bożej Siewnej. Był bowiem dawny zwyczaj, że dopiero po tym święcie i uprzątnięciu pól zaczynano orkę i siew. Lud chciał najpierw, aby rzucone w ziemię ziarno pobłogosławiła Boża Rodzicielka. Do ziarna siewnego mieszano ziarno wyłuskane z kłosów, które były wraz z kwiatami i ziołami poświęcane w uroczystość Wniebowzięcia Matki Bożej, by uprosić sobie dobry urodzaj. Na Podhalu święto 8 września nazywano Zitosiewną, gdyż tam sieje się wtedy żyto. W święto Matki Bożej Siewnej urządzano także dożynki.
We Włoszech i niektórych krajach łacińskich istnieje kult Maryi-Dziecięcia. We Włoszech istnieją nawet sanktuaria - a więc miejsca, gdzie są czczone jako cudowne figurki i obrazy Maryi-Niemowlęcia w kołysce. Do nich należą między innymi: Madonna Bambina w Forno Canavese, Madonna Bambina w katedrze mediolańskiej - najwspanialszej świątyni wzniesionej pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny.
Dzisiejsze święto przypomina nam, że Maryja była zwykłym człowiekiem. Choć zachowana od zepsucia grzechu, przez całe życie posiadała wolną wolę, nie była do niczego zdeterminowana. Tak jak każdy z nas miała swoich rodziców, rosła, bawiła się, pomagała w prowadzeniu domu, miała swoich znajomych i krewnych. Dopiero Jej zaufanie, posłuszeństwo i pełna zawierzenia odpowiedź na Boży głos sprawiły, że "będą Ją chwalić wszystkie pokolenia".



6-08-2022 ŚWIĘTO PRZEMIENIENIA PAŃSKIEGO

Przemienienie Paskiejpg

Przemienienie Pańskie - co to za święto?

Czytany w liturgii ewangeliczny opis Przemienienia Pańskiego pełen jest znaczeń symbolicznych: góra, światło i obłok są w Biblii charakterystyczne dla objawień Boga. "Jezus wziął ze sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich" (Mt 17,1). Twarz Jezusa zajaśniała jak słońce, szata była biała jak światło, ukazali się też Mojżesz i Eliasz a z obłoku dobiegł głos Boga.

Są oni świadkami, którzy potwierdzają widzenie Apostołów i wskazują, że całe objawienie prowadzi do Jezusa. Dodatkowym i niepodważalnym uwierzytelnieniem jest głos Ojca, Który mówi: "To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!" (Mt 17,5).


12-06-2022 NIEDZIELA, UROCZYSTOŚĆ TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ

trjca w 4jpg

CHWAŁA OJCU I SYNOWI I DUCHOWI ŚWIĘTEMU...

To krótkie zdanie jest zarówno jedną z częściej wypowiadanych modlitw, jak i krótkim, syntetycznym wyznaniem naszej wiary. Wierzymy w Boga Trójjedynego, jednego Boga w Trzech Osobach. Czcząc jedną z Osób Trójcy Świętej, wychwalamy również pozostałe dwie. Siłą scalającą całą Trójcę Świętą jest miłość. Kto kocha, ten doświadcza relacji z Bogiem. Nie ma większej siły jednoczącej Boga z człowiekiem, człowieka z Bogiem oraz człowieka z człowiekiem niż miłość!

To właśnie z powodu miłości Boga do człowieka dzieje się w naszym życiu wszystko to co nazywamy historią zbawienia. Bóg, który nas stworzył, bezgranicznie obdarzył swoje dzieci ojcowską miłością. Z miłości Syn Boży ofiarował samego siebie na krzyżu, aby nas odkupić. Jezus, który z miłości oddał swoje życie, zesłał na ziemie Ducha Świętego, aby Ten cały czas prowadził i uświęcał Kościół. Od pierwszych chwil po stworzeniu Adama, Bóg opiekuje się ludźmi na ziemi. Obiecał, że nie zostawi nas nigdy sierotami. Obiecał, że będzie się nami opiekował, aż do dnia powtórnego przyjścia Jezusa w chwale. Na ten dzień każdy z nas powinien się przygotować, wybierając codziennie drogę Bożą, każdego dnia mówiąc Bogu tak. Ta odpowiedź jest najpiękniejsza i znaczy najwięcej, jeżeli udzielana jest w wolności. Bóg nie chce abyśmy służyli mu jak niewolnicy. On pragnie abyśmy traktowali Go niczym dzieci swojego tatę. Tego uczył Jezus żyjący na ziemi. Tego nieustannie uczy Duch Święty, który zstępuje na nas ze swoimi darami. Tak, jesteśmy zaproszeni do budowania relacji z Bogiem, której fundamentem musi być miłość do Ojca, Syna i Ducha. Nie straćmy żadnej okazji!

Nasze doświadczenie Boga, powinniśmy zanosić innym ludziom. W szczególny sposób tym, który Boga nie znają lub odrzucają. Każdy z nas jest wezwany do bycia Apostołem, do głoszenia Ewangelii słowem i czynem, to składania świadectwa, że Bóg nas kocha. Do tej misji uzdalnia nas sam Jezus. On będzie z nami, z całym Kościoła aż do końca. Ta bliskość jest zbawienna i uświęcająca. Ta bliskość może okazać się sensem życia każdego z nas.

Kiedyś św. Augustyn zastanawiający się nad Trójcą świętą, miał widzenie. Pan Bóg pokazał mu chłopca bawiącego się na plaży (Augustyn zobaczył w tym chłopcu samego siebie). Z chłopcem rozmawiał Bóg, który powiedział, że szybciej przesypie cały piasek, niż zrozumie tajemnicę Trójcy Świętej. Bóg ma swoje tajemnice, które jak wierzymy wyjaśni nam po zmartwychwstaniu. Bez względu na to co rozumiemy i czego nie rozumiemy, nie przestawajmy szukać odpowiedzi. Szukajmy Boga, starajmy się kochać Go, tak jak On pokochał nas. Twórzmy z Bogiem naszą intymną, niepowtarzalną relację. Relację miłości! Dzięki temu (jak wierzymy) otworzymy się na działanie Ojca, Syna i Ducha Świętego. W ten sposób najpiękniej oddamy Bogu chwałę!

diakon Mariusz Kowalski



ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO (ZIELONE ŚWIĄTKI) NIEDZIELA, 5-06-2022

zesanie Ducha w 5jpg


WNIEBOWSTĄPIENIE PAŃSKIE, 26 MAJA 2022 r. (czwartek)

WNIEBOWSTPIENIEjpg



WIELKANOC - ZMARTWYCHWSTANIE PANA NASZEGO JEZUSA CHRYSTUSA

wielkanoc zmartwychwstanie 3jpg

Z OKAZJI ŚWIĄT WIELKANOCNYCH
WSZYSTKIM LUDZIOM DOBREJ WOLI
SKŁADAM ŻYCZENIA BOŻEGO POKOJU.
CHRYSTUS ZMARTWYCHWSTAŁ, ALLELUJA!

GWIAZDA BETLEJEMSKA KWIATjpg

O WOJNIE W UKRAINIE - TEKST W ZAKŁADCE "ALIANS ZAKONÓW ŚW. JANA"



ŚRODA POPIELCOWA - 2 MARZEC 2022

WESZLIŚMY W OKRES WIELKIEGO POSTU, CZAS UMARTWIENIA I POKUTY!   Środa Popielcowa rozpoczyna w liturgii czas Wielkiego Postu - przygotowania na Święta Zmartwychwstania Chrystusa. Tradycja posypywania głów popiołem na znak pokuty pojawiła się w VIII wieku. Popielec przypomina przemijalność człowieka. Jest znakiem pokuty.

popielec 2022jpg


OBJAWIENIE   PAŃSKIE  -  ŚWIĘTO TRZECH KRÓLI,  06-01-2022

objawienie paskie 2jpg


yczenia na SYLWESTRA i NOWY ROK 2022 Przelij KARTK przez MMS Facebook  WhatsApp Messenger lub inny komunikator  Myszkw Nasze Miasto

WSZYSTKIM ŻYCZYMY BŁOGOSŁAWIONEGO I ZDROWEGO NOWEGO ROKU



BOŻE NARODZENIE 2021 i ŚW. SZCZEPANA MĘCZENNIKA

Boe Narodzenie do ycze dla Arcybpajpg

WSZYSTKIM LUDZIOM DOBREJ WOLI NA ŚWIĘTA I OKRES PO ŚWIĘTACH ŻYCZYMY ZDROWIA

PRZEŁOŻENI ZAKONU WRAZ Z BRAĆMI I SIOSTRAMI

w Szczepan - Swoi go nie przyjli

26-12-2021 ŚW. SZCZEPAN - PIERWSZY MĘCZENNIK ZA WIARĘ W CHRYSTUSA

ADWENT 2021

Skąd pochodzi adwent? Dlaczego są w nim takie, a nie inne zwyczaje? Jak wyglądał przed wiekami? Wyjaśniamy najważniejsze kwestie.

ADWENT 1jpg

Nazwa Adwent pochodzi z łacińskiego słowa adventus, oznaczającego przyjście. W kościele łacińskim, odnosi się do czasu, podczas którego wierni Kościoła przygotowują się do obchodów święta Bożego Narodzenia, rocznicy narodzin Jezusa Chrystusa. Tajemnica tego znaczącego dnia ma wszelkie prawa do bycia uhonorowaną przez modlitwę oraz akty pokuty. W rzeczywistości nie jest jednak możliwe, żeby stwierdzić z całą pewnością, kiedy ten okres przygotowania (zaobserwowany dawno temu zanim nadano mu nazwę Adwent) został po raz pierwszy ustanowiony. Wydaje się jednak, że jego przestrzeganie po raz pierwszy rozpoczęło się na zachodzie, ponieważ oczywiste jest, że Adwent nie mógł być postrzegany jako przygotowanie do świąt Bożego Narodzenia, do czasu, kiedy święto zostało ustalone definitywnie na 25 grudnia - co nastąpiło na wschodzie dopiero pod koniec IV wieku, podczas gdy Kościół Rzymski ustanowił tą uroczystość tego dnia dużo wcześniej.

Musimy spojrzeć na Adwent z dwóch różnych perspektyw. Z jednej strony jest to czas przygotowania na narodziny naszego Zbawiciela, poprzez akty pokutne, z drugiej - to seria obchodów kościelnych sprawowanych w tym samym celu.

Już w V wieku odnajdujemy obyczaj zwracania się do ludu, aby przygotować ich na święta Bożego Narodzenia. Mamy dwa kazania św. Maksyma z Turynu na ten temat, nie wspominając o kilku innych, które dawniej były przypisywane św. Ambrożemu i św. Augustynowi, ale prawdopodobnie napisane zostały przez św. Cezarego z Arles.


UROCZYSTOŚĆ WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH i DZIEŃ ZADUSZNY 1-11; 2-11-2021

Dzie Wszystkich witych Supski cmentarz noc zdjcia

50 LAT KAPŁAŃSTWA !
Dnia 23 września 2021 r. przypada pięćdziesiąta rocznica święceń kapłańskich o. Leonarda L. Z. Kokosy. Siostry i bracia zakonni oraz przyjaciele składają życzenia obfitych łask Bożych, lepszego zdrowia i wszelkiej pomyślności w dalszej służbie dla naszego Pana Jezusa Chrystusa i świętego Zakonu. W tym dniu, gdziekolwiek będziemy, łączyć się będziemy duchowo z naszym Ojcem Prowincjałem i współuczestniczyć we Mszy św. dziękczynnej o błogosławieństwo i zdrowie.

wzorek 2png




 15-SIERPNIA-2021 UROCZYSTOŚĆ WNIEBOWZIĘCIA

NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY

WNIEBOWZICIE NMPjpg


26 lipca – Wspomnienie świętych Joachima i Anny, rodziców Najświętszej Maryi Panny

w Anna i Joachim - rodzice Najwitszej Maryi Panny Matki Jezusa Chrystusapng

 

W dniu 26 lipca Kościół powszechny tradycyjnie obchodzi wspomnienie liturgiczne świętych Joachima i Anny, rodziców Najświętszej Maryi Panny.

Według tradycji pochodzącej z II wieku rodzice Najświętszej Maryi Panny nosili imiona: Anna i Joachim. Ich kult rozwinął się pod wpływem kultu Maryi. Świętą Annę czczono od VI wieku na Wschodzie, od wieku X kult jej rozszerzył się na Zachód. 

Ewangelie nie przekazały o rodzicach Maryi żadnej wiadomości. Milczenie Biblii dopełnia bogata literatura apokryficzna. Ich imiona są znane jedynie z apokryfów Protoewangelii Jakuba, napisanej ok. roku 150, z Ewangelii Pseudo-Mateusza z wieku VI oraz z Księgi Narodzenia Maryi z wieku VIII. Najbardziej godnym uwagi może być pierwszy z wymienionych apokryfów, gdyż pochodzi z samych początków chrześcijaństwa, stąd może zawierać ziarna prawdy zachowanej przez tradycję.

Życie ich było proste i prawe” – takimi słowami anonimowy autor średniowiecznej legendy ”Księga o narodzeniu świętej Maryi” opisuje życie rodziców Matki Pana Jezusa. Dlaczego te postacie intrygowały chrześcijańskich pisarzy? Czy wiemy o nich coś więcej niż to, co przekazują legendy?

Św. Anna i Joachim, czczeni w wielu świątyniach i dość licznych sanktuariach w Polsce, to znakomici patroni dla osób starszych. Ich doświadczenia mogą stanowić nie tylko źródło pociechy wśród codziennych kłopotów i rozczarowań, ale także zachętę, by w żadnym wieku nie poddawać się zniechęceniu i zgorzknieniu…

UROCZYSTOŚĆ TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ (30.05.2021)

trjca w 4jpg


KOMUNIKAT:

INFORMUJEMY NASZYCH WIERNYCH - UCZESTNIKÓW MSZY ŚWIĘTYCH W KAPLICY ZAKONNEJ I ZA POŚREDNICTWEM INTERNETU, ŻE OD DNIA 20 WRZEŚNIA BR. AŻ DO ODWOŁANIA MSZA ŚWIĘTA ODPRAWIANA BĘDZIE W KAŻDĄ NIEDZIELĘ I ŚWIĘTA O GODZINIE 12.00



ROZWAŻANIE O TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ

Mamy niedzielę Trójcy Przenajświętszej. O Niej mówi św. Paweł w II czytaniu „Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi!” (2 Kor 13,13). Wiara w Boga w trzech Osobach jest specyfiką naszej wiary, jest jej dogmatem. Rozumem byśmy do tego nie doszli, to nam Objawia sam Bóg. W XVI w. uroczystość ta, początkowo lokalna w wielu Kościołach lokalnych, została rozszerzona na cały Kościół. Dlaczego jest ona obchodzona zaraz po niedzieli Zesłania Ducha Świętego? Po Zesłaniu Ducha Świętego prawda o Jezusie i chrzest przez Niego nakazany: w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego była praktykowana na całym świecie. Dzisiejsza Uroczystość zamyka więc całość zbawienia i ukazuje rąbek tajemnicy o Bogu.

Uroczystość Trójcy Przenajświętszej skłania nas do popatrzenia kim każda Osoba Boża jest dla nas. Kim jest Bóg Ojciec i co robi? Ojca poznaliśmy dzięki Jezusowi. Tak o Nim mówi w dzisiejszej Ewangelii: „Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony” (J 3,). Jest On inny niż Syn. To On nas sądzi. Ale przede wszystkim dla nas jest Ojcem, Tatusiem. To nie jest jakiś stary dziadziuś, siedzący gdzieś na chmurce w niebie i mający ubaw z naszej historii życia. Nie patrzy On w wielki telewizor i nie obserwuje nas, ciesząc się z naszych porażek i głupot. Bóg Ojciec nas stworzył, to On darzy nas miłością, o której Jezus dziś przypomina: „Tak Bóg umiłował świat” (J 3,16). Czasami zapominamy o tym, że Bóg nas kocha, a częściej skupiamy się na tym, że On nas sądzi. Bóg Ojciec nas kocha i dlatego zaprasza nas do swojego domu w niebie, gdzie będziemy z Nim na zawsze. Przerażające? Moim zdaniem dające nadzieję. Od tego, jak odkryjemy Boga Ojca zależy nas poziom wiary. Dziś trzeba w Nim tę miłość z którą do nas przychodzi zobaczyć i docenić.

Ale nie jest On sam. Jest z Nim Jezus, Jego Syn. Ojciec „Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16). Jezus jest inny niż Ojciec. On nas odkupił i zbawił, wygrał ze złym duchem, pokonał go raz na zawsze i nam oferuje udział w Jego zwycięstwie. To On prowadzi nas po drodze życia, aby dojść do Domu Ojca. Dlaczego? Bo jest naszym Bratem. To taki Wielki Brat, który nie irytuje się naszym upadkiem i świństwami, ale pomaga nam. Tak jak w rodzinie możemy liczyć na brata czy siostrę, że nas nie okłamią i nie wykorzystają (jeżeli rodzina jest zdrowa, dobra), tak w wierze jest. Jezus nie przyszedł, aby nas zrobić w balona albo nas wykorzystać, ale aby nam pomóc. Warto skorzystać z Jego pomocy. Lepiej się idzie z kimś razem przez trudne tereny, nieznane. Jezus tak nas prowadzi. Prowadzi nas jak Brat, w którym też widzimy miłość Ojca do Niego, i miłość Ojca do nas. Ta miłość braterska jest pomocna w odkrywaniu siebie i miłości Ojca do nas. Jak w rodzinie. Widzimy jak rodzice kochają inne dzieci oprócz nas, kochają tak samo mocno jak nas, bo jeżeli miłości nie wystarcza dla wszystkich to nigdy nie jest miłość. Dlatego mamy Jezusa.

I pozostaje nam Duch Święty, który jest inny niż Ojciec i Syn, ale który od Ojca pochodzi. To On jest naszym obrońcą, On daje nam siłę i moc do życia wiarą, czyli kroczenia drogą Jezusa. To On czyni nas zdolnymi do przyjęcia miłości Ojca i spotkania z Synem. W Duchu Świętym jest wiele cudów, które wzbudzają wiarę. O Nim rozważaliśmy tydzień temu. On dopełnia Trójcę, dopełnia i nasze życie w wierze. Trójca Święta tak jest obecna w naszym życiu. Ją przywołujemy kiedy modlimy się, robimy znak krzyża, Jej oddajemy chwałę w modlitwie: Chwałą Ojcu… To w Jej imię przyszliśmy na świat i w Jej imię mamy odejść do Domu niebieskiego. Ale drogą jest życie człowieka. Dlatego życie trzeba przeżywać w świadomości: miłości Ojca do mnie, przyjaźni i braterstwa Jezusa oraz uświęcania przez Ducha.


ŚWIĘTO EUCHARYSTII - BOŻE CIAŁO (CZWARTEK, 03.06.2021)

witowanie w Boe Ciao 2020  Parafia w Klemensa Dworzaka


O ŚWIĘCIE CIAŁA I KRWI CHRYSTUSA...

Pamiątkę ustanowienia Najświętszego Sakramentu Kościół obchodzi w Wielki Czwartek. Jednak wówczas Chrystus rozpoczyna swoją mękę. Dlatego od XIII wieku Kościół obchodzi osobną uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa (zwaną potocznie Bożym Ciałem), aby za ten dar niezwykły Chrystusowi w odpowiednio uroczysty sposób podziękować.
Chrystus Pan ustanowił Najświętszy Sakrament przy Ostatniej Wieczerzy. Opisali to dokładnie wszyscy trzej synoptycy i św. Paweł Apostoł (Mt 26, 26-28; Mk 14, 22-24; Łk 22, 19-20; 1 Kor 11, 17-30). Św. Łukasz przytacza ważne słowa, którymi Chrystus Pan nakazał swoim uczniom sprawować ten Sakrament: "To czyńcie na moją pamiątkę" (Łk 22, 19). Św. Paweł dodaje, że gdyby ktoś odważył się przyjmować Eucharystię niegodnie, sam sobie przez to gotuje sąd Boży (1 Kor 11, 25-30). Apostoł Narodów zaznacza więc, że do przyjęcia Eucharystii należy przystępować z odpowiednim przygotowaniem wewnętrznym; trzeba wypełnić niezbędne warunki, którymi są stan łaski i odpowiednie przygotowanie serca.
Do żadnego sakramentu Chrystus Pan tak starannie swoich uczniów nie przygotowywał, jak do Eucharystii. Na wiele miesięcy przed jej ustanowieniem obiecał, da swoim wiernym na pokarm własne ciało, które będą mogli spożywać, jak się spożywa codzienny chleb. Wskazał przy tym, że Chleb ten będzie miał o wiele donioślejsze skutki dla człowieka niż manna, którą kiedyś Izraelici karmili się na pustyni: da im bowiem życie wieczne. Eucharystia jest tak ważnym pokarmem, że bez niej Jego uczniowie nie dostąpią zbawienia. W najdrobniejszych szczegółach przekazał nam tę mowę Pana Jezusa św. Jan Apostoł, który był obecny przy tej obietnicy (J 6, 22-70). Chrystus, aby jeszcze bardziej utrwalić w pamięci słuchaczy tę obietnicę, poprzedził ją wielkim cudem rozmnożenia chleba.
Kościół od samych początków dawał wyraz swojej wierze w realną obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie i dlatego Eucharystię uczynił centralnym ośrodkiem kultu Nowego Przymierza. Na czym ta obecność polega? Opłatek, który jest dobrze wypieczonym chlebem pszennym, po wypowiedzeniu przez kapłana słów przeistoczenia, mocą Ducha Świętego staje się Ciałem Pana Jezusa, a wino - Jego Krwią. Substancja chleba (opłatka) przechodzi w substancję Ciała Pańskiego, a substancja wina przechodzi w substancję Krwi Pańskiej. Taką władzę powierzył kapłanom sam Chrystus, kiedy powiedział przy Ostatniej Wieczerzy: "To czyńcie na moją pamiątkę" (Łk 22, 19; 1 Kor 11, 25). Tymi słowami polecił Apostołom i ich następcom przeistaczanie (przemienianie) chleba w Ciało Pańskie, a wina w Krew Pańską. Spełniła się w ten sposób obietnica: "A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" (Mt 28, 20).
Skoro w Najświętszym Sakramencie jest obecne Ciało i Krew Pana Jezusa, to jest i Jego Osoba, jest On cały. Nie ma bowiem ciała Pana Jezusa osobno poza Jego Osobą. Według nauki Kościoła Pan Jezus jest obecny w Eucharystii pod każdą widzialną cząstką konsekrowanej Hostii. Dlatego z taką troskliwością kapłan uważa, aby najmniejsze okruchy zebrać do kielicha, spłukać winem i spożyć.
Pan Jezus jest cały i żywy tak pod postacią chleba, jak i pod postacią wina. Gdzie jest bowiem prawdziwe Ciało Chrystusa, tam jest i Jego Krew i cała Jego osoba. Podobnie, gdzie jest Krew Pana Jezusa, tam jest i Jego Ciało.
Pan Jezus w bardzo stanowczych słowach obiecał nam dać na pokarm swoje Ciało i Krew, a obietnicę tę związał z nakazem ich przyjmowania:

Jezus powiedział do tłumów: "Szukacie Mnie nie dlatego, żeście widzieli znaki, ale dlatego, żeście jedli chleb do sytości. Troszczcie się nie o ten pokarm, który ginie, ale o ten, który trwa na wieki, a który da wam Syn Człowieczy. (...) Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i daje życie światu". Rzekli do Niego: "Panie, dawaj nam zawsze tego chleba". Odpowiedział im Jezus: "Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nigdy pragnąć nie będzie. (...) Jam jest chleb, który z nieba zstąpił. (...) Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata". Sprzeczali się między sobą Żydzi mówiąc: "Jak On może nam dać (swoje) ciało do spożycia?" Rzekł do nich Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim... Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki". A pośród jego uczniów, którzy to usłyszeli, wielu mówiło: "Trudna jest ta mowa. Któż jej słuchać może?" (J 6, 26-60).

W tych słowach Pan Jezus daje obietnicę chleba z nieba, którym jest Jego Ciało. Kto będzie spożywał ten Chleb, będzie miał życie wieczne. Kiedy zaś nawet wśród uczniów znalazło się wielu, którzy z tego powodu nie tylko nie dali wiary Chrystusowi, ale nawet od Niego odeszli, Pan Jezus nie tylko nie ustąpił, ale zwrócił się wprost do samych Apostołów: "Czyż i wy chcecie odejść?" (J 6, 67). Chrystus był więc gotów zrezygnować nawet z niektórych uczniów, ale obietnicy swojej nie cofnął.
Jezus dając obietnicę Komunii świętej równocześnie wskazał na jej zasadniczy cel: życie wieczne. "Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym" (J 6, 54). Chrystus przyrzeka więc dwa ważne dary: wieczne zbawienie duszy i chwałę zmartwychwstałych ciał. Komunia święta daje nam prawo do nieba i jest zadatkiem nieśmiertelności także naszych ciał. Przyjmując bowiem uwielbione ciało Chrystusa, zostajemy w swoim ciele niejako wszczepieni w Jego nieśmiertelne ciało, nabywamy prawa do nieśmiertelności i zmartwychwstania. Według nauki Kościoła, Komunia święta pomnaża w nas łaskę uświęcającą, gładzi grzechy powszednie, łagodzi namiętności ciała. Dlatego Kościół poleca, przynajmniej w czasie wielkanocnym, kiedy to została ustanowiona Eucharystia (Wielki Czwartek), przyjmować Komunię świętą.
Przyjęta jest powszechnie praktyka częstego nawiedzania Pana Jezusa, obecnego w Najświętszym Sakramencie. Dlatego poleca się, by kościoły przynajmniej w pewnych porach były otwarte. Komunię sakramentalną w takich wypadkach zastępuje częściowo "komunia duchowa", czyli gorące pragnienie przyjęcia eucharystycznego Chrystusa.

Od XVI w. przyjęła się w Kościele praktyka czterdziestogodzinnej adoracji Najświętszego Sakramentu. Praktykę tę wprowadził do Mediolanu św. Karol Boromeusz w roku 1520. Św. Filip Nereusz propagował ją w Rzymie od roku 1548. Św. Kajetan (+ 1547) propagował ten zwyczaj przez swój zakon teatynów. Papież Klemens VIII rozszerzył tę praktykę na wszystkie kościoły rzymskie w roku 1592. Dzisiaj praktyka ta znana jest w całym Kościele katolickim. Inicjatorką ustanowienia święta Bożego Ciała była św. Julianna z Cornillon (1192-1258). Kiedy była przeoryszą klasztoru augustianek w Mont Cornillon w pobliżu Liege, w roku 1245 została zaszczycona objawieniami, w których Chrystus żądał ustanowienia osobnego święta ku czci Najświętszej Eucharystii. Pan Jezus wyznaczył sobie nawet dzień uroczystości Bożego Ciała - czwartek po niedzieli Świętej Trójcy. Biskup Liege, Robert, po naradzie ze swoją kapitułą i po pilnym zbadaniu objawień, postanowił wypełnić życzenie Pana Jezusa. W roku 1246 odbyła się pierwsza procesja eucharystyczna.
Jednak w tym samym roku biskup Robert zmarł. Wyższe duchowieństwo miasta, za namową teologów, uznało krok zmarłego ordynariusza za przedwczesny, a wprowadzenie święta pod taką nazwą za wysoce niewłaściwe. Co więcej, omalże nie oskarżono św. Julianny o herezję. Karnie została przeniesiona z klasztoru w Mont Cornillon na prowincję (1247 r.). Po interwencji archidiakona katedry w Liege, Jakuba, kardynał Hugo zlecił ponowne zbadanie sprawy i zatwierdził święto. W roku 1251 po raz drugi archidiakon Jakub poprowadził ulicami Liege procesję eucharystyczną. Pan Jezus hojnie wynagrodził za to gorliwego kapłana. Ten syn szewca z Troyes (Szampania) został wkrótce biskupem w Verdun, patriarchą Jerozolimy i ostatecznie papieżem (1261-1264). Panował jako Urban IV. On też w roku 1264 wprowadził w Rzymie uroczystość Bożego Ciała.
Bezpośrednim impulsem do ustanowienia święta miał być cud, jaki wydarzył się w Bolsena. Kiedy kapłan odprawiał Mszę świętą, po Przeistoczeniu kielich trącony ręką przechylił się tak nieszczęśliwie, że wylało się wiele kropel krwi Chrystusa na korporał. Przerażony kapłan ujrzał, że postacie wina zmieniły się w postacie krwi. Zawiadomiony o tym cudzie papież, który przebywał wówczas w pobliskim mieście Orvieto, zabrał ten święty korporał. Do dnia obecnego znajduje się on w bogatym relikwiarzu w katedrze w Orvieto. Dotąd widać na nim plamy. W czasie procesji Bożego Ciała obnosi się ten korporał zamiast monstrancji. Korzystając z tego, że na dworze papieskim w Orvieto przebywał wówczas św. Tomasz z Akwinu, Urban IV polecił mu opracowanie tekstów liturgicznych Mszy świętej i Oficjum. Wielki doktor Kościoła uczynił to po mistrzowsku. Tekstów tych używa się do dziś. Najbardziej znany i często śpiewany jest hymn Pange lingua (Sław, języku...), a zwłaszcza jego dwie ostatnie zwrotki (Przed tak wielkim Sakramentem). Podobnie ostatnie zwrotki hymnu Verbum supernum śpiewane są przy wystawianiu Najświętszego Sakramentu (O zbawcza Hostio). Natomiast fragment hymnu Sacris solemniis stał się samodzielną pieśnią (Panis angelicus) wykonywaną przez najsłynniejszych śpiewaków operowych.
Papież Klemens V odnowił święto (1314), które po śmierci Urbana zaczęło zanikać. Papież Jan XXII (+ 1334) zatwierdził je dla całego Kościoła. Od czasu papieża Urbana VI uroczystość Bożego Ciała należy do głównych świąt w roku liturgicznym Kościoła (1389). Pierwsza wzmianka o procesji w to święto pochodzi z Kolonii z roku 1277. Od wieku XIV spotykamy się z nią w Niemczech, Anglii, Francji, Hiszpanii i w Mediolanie. Od wieku XV przyjął się w Niemczech zwyczaj procesji do czterech ołtarzy. Msze święte przy wystawionym Najświętszym Sakramencie wprowadzono w wieku XV (obecnie wystawia się Najświętszy Sakrament tylko poza Mszą św.).
Do roku 1955 obowiązywała oktawa Bożego Ciała. Na prośbę Episkopatu Polski w Polsce został zachowany zwyczaj obchodzenia oktawy, choć nie ma ona już charakteru liturgicznego.
Po raz pierwszy z procesją Bożego Ciała na terenie Polski spotykamy się już w XIV wieku w Płocku i we Wrocławiu. Od wieku XVI wprowadzono zwyczaj śpiewania Ewangelii przy czterech ołtarzach. Istnieje on do dnia dzisiejszego. Od dawna przyjął się zwyczaj, kultywowany do dzisiaj, że lud przynosi do kościoła wianki ziół, które kapłan poświęca w dniu oktawy, po czym lud zabiera je do domu. Zawiesza się je na ścianie, by chroniły od choroby; poszczególne gałązki można też umieszczać na polach, by plony lepiej rosły i by Bóg zachował je od robactwa i nieurodzaju. W niektórych stronach drzewka i gałęzie, którymi był przystrojony kościół i ołtarze w czasie procesji Bożego Ciała, po oktawie zabierano na pola i tam je zatykano. Ich część palono, aby dym odstraszał chmury, niosące grad i pioruny.
Obecnie pełna nazwa uroczystości Bożego Ciała mówi o Najświętszym Ciele i Krwi Chrystusa. Do czasu reformy soborowej istniało osobne święto ku czci Najdroższej Krwi Chrystusa. Do dziś istnieją kościoły pod tym wezwaniem. Jak Boże Ciało jest rozwinięciem treści Wielkiego Czwartku, tak uroczystość Najdroższej Krwi Jezusa była jakby przedłużeniem Wielkiego Piątku. Ustanowił ją w roku 1849 papież Pius IX i wyznaczył to święto na pierwszą niedzielę lipca. Cały miesiąc był poświęcony tej tajemnicy. Papież św. Pius X przeniósł święto na dzień 1 lipca. Papież Pius XI podniósł je do rangi świąt pierwszej klasy (1933) na pamiątkę dziewiętnastu wieków, jakie upłynęły od przelania za nas Najświętszej Krwi.
Nabożeństwo ku czci Krwi Pańskiej ma uzasadnienie w Piśmie świętym, gdzie wychwalana jest krew męczenników, a przede wszystkim krew Jezusa Chrystusa. Po raz pierwszy Pan Jezus przelał ją przy obrzezaniu. W Ogrodzie Oliwnym pocił się krwawym potem (Łk 22, 44). Nader obficie płynęła ona przy biczowaniu i koronowaniu cierniem, a także przy ukrzyżowaniu. Kiedy żołnierz przebił Jego bok, "natychmiast wypłynęła krew i woda" (J 19, 24).
Serdeczne nabożeństwo do Krwi Pana Jezusa mieli święci średniowiecza. Połączone ono było z nabożeństwem do Ran Pana Jezusa, a zwłaszcza do Rany Jego boku. Wyróżniali się tym nabożeństwem: św. Bernard (+ 1153), św. Anzelm (+ 1109), bł. Gueryk d'Igny (+ 1160) i św. Bonawentura (+ 1270). Dominikanie w piątek po oktawie Bożego Ciała, chociaż nikt nie spodziewał się jeszcze, że na ten dzień zostanie kiedyś ustanowione święto Serca Pana Jezusa, odmawiali oficjum o Ranie boku.
Reforma liturgii z roku 1969 złączyła uroczystość Przenajdroższej Krwi Pana Jezusa z uroczystością Bożego Ciała, automatycznie znosząc dotychczasowe święto z 1 lipca. Eucharystia to bowiem Najświętsze Ciało i Najświętsza Krew Pana Jezusa.

*(Liturgia.pl – przedruk rozważania)


23 maja ŚWIĘTO ZESŁANIA DUCHA ŚWIĘTEGO - "ZIELONE ŚWIĄTKI"

zesanie Ducha w 4jpg

Zesłanie Ducha Świętego – według Dziejów Apostolskich wydarzenie, które miało miejsce w pierwsze po zmartwychwstaniu Jezusa święto Pięćdziesiątnicy. Na zebranych w wieczerniku apostołów i Maryję zstąpił Duch Święty. Apostołowie zaczęli przemawiać w wielu językach oraz otrzymali inne dary duchowe – charyzmaty.

Ze wszystkich świąt kościelnych najuroczyściej obchodzona była w Polsce Wielkanoc, potem Boże Narodzenie, a trzecie miejsce wśród uroczystości dorocznych zajmowało Zesłanie Ducha Świętego, czyli Zielone Świątki, do których przyłączono szczątki różnych lechickich zwyczajów i obrzędów wiosennych, jak np. obchodzenie granic "z królową" na Kujawach, wybierania "króla pasterzy", a na Podlasiu "wołowe wesele".

Dzieje Apostolskie podają, że: "Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić" (Dz 2, 1-4) .

Wiatr i ogień to symbol działania Trzeciej Osoby Bożej. Nad głowami Apostołów ukazały się języki ognia, który oświeca i rozgrzewa. Tak oświecające działanie ma łaska Ducha Świętego, dawcy bezcennych darów. Dzięki tym darom kształtujemy siebie na obraz i podobieństwo Boga. Wszystkie te skarby może otrzymać każdy z nas, jeżeli w swym sercu stworzy odpowiednią atmosferę i otworzy się na działanie Ducha Świętego.

Data Zielonych Świątek zależy od Wielkanocy. Już od II wieku obchodziło się je w 49. dniu po Zmartwychwstaniu (gdy wliczymy Wielkanoc będzie to dzień 50. - stąd pochodzi nazwa Pięćdziesiątnicy) - a więc dzień między 10 maja a 14 czerwca.

Zesłanie Ducha Świętego to niewątpliwie prawdziwe zielone święta, ciepłe i pełne kwiatów. Kiedyś cała Polska tonęła w zieleni. Młodymi brzózkami, które niedawno wypuściły pierwsze listki strojono wnętrza i strzechy domów. A w chatach, we wszystkich zakątkach pełno było tataraku - w kątach i za obrazami. Jego zapach rozchodził się po wszystkich izbach. Wierzono, że tatarak ma magiczną moc odganianie wszelkiego zła. Zielone Świątki obchodzono również uroczyście i w miastach, gdzie swe mieszkania mieszczanie maili wszelką zielenią, zrywaną w lesie lub nad brzegami rzek.

Ale jest to przede wszystkim święto rolników, jak również pasterzy. Chłopcy pasący bydło często wybierali spośród siebie w drugi dzień świąt "króla pasterzy". Zostawał nim ten, który najwcześniej wstawał i szedł z bydłem na pastwisko.

Na Podlasiu w drugi Dzień Zielonych Świątek wiejscy pasterze chodzili po wsi z wołem zrobionym ze słomy obchodząc wszystkie chaty i zbierali datki, których nie szczędziły im gospodynie. Wracając ze śpiewem z pastwiska, gdy wpędzali bydło do zagród właścicieli, otrzymali datki jako wykup za woły.

"Do Zielonych Świątek najlepszy dla krów wziątek" - więc aby ten stan rzeczy utrzymać, okręcano rogi krów święconym zielem i przeganiano zwierzęta przez granicę pastwiska. Wszystko robiono po to, aby uchronić swój przychówek od złych mocy. Często gospodynie, jeżeli chciały mieć pod dostatkiem nabiału, gotowały święcone ziele, mieszając je potem z poranną rosą. Tak przygotowa